10 maja to wizyta w Słuszewie. Udaliśmy się tam z Anitą w celu przeprowadzenia spaceru indywidualnego oraz inwentaryzacji pod kątem występujących tam roślin 2 ha działki. Po spacerze zgodnie stwierdziliśmy, że ta forma interakcji daje największe możliwości. Z racji na ograniczoną ilość osób, czas poświęcony uczestnikowi jest zmaksymalizowany. Ma on także ciągłą możliwość zadawania pytań na nurtujące go tematy, bez zastanawiania się, czy inni uczestnicy nie będą mieli mu tego za złe.
Podobne wpisy

Kociewskie zioła – ósma wizyta w Owidzu
Tak, to już koniec. W ostatni wtorek zakończyliśmy wspaniałą przygodę zielarską. Wspaniałą przede wszystkim dla mnie, bo miałem okazję…

W poszukiwaniu pąków drzew i porostów…
Idealna pogoda na spacer, nawet przegoniła nas śnieżyca… 😉 Ale coś udało się upolować.

Kociewskie zioła – szósta wizyta w Owidzu
Wczoraj pogoda wybitnie nie była sprzyjająca spacerom. Nic jednak straconego, w przytulnej i ciepłej sali porozmawialiśmy o adaptogenach oraz…

Zajęcia zielarskie w gminnych świetlicach
Tak, to część projektu, w związku z którym, przez cały lipiec jestem w rozjazdach. Nie narzekam, wprost przeciwnie, jestem…

Matemblewo…
Zeszły weekend spędziłem w Koszalinie, dziś Matemlewo, jutro Bytonia. Kto jeszcze ma ochotę na spacer?https://www.facebook.com/events/2548751651934925

Tym razem Gość dnia o genealogii
A oto i moja wczorajsza wizyta w Norda FM i luźna rozmowa o genealogii: https://telewizjattm.pl/nasze-programy/60/53555-michal-konkel.html?play=on&fbclid=IwAR3y1R2ZFqgXvHWhVnyDfOmeL5aCSWiEvGXbwv5jZVV_rtJMpvUb4GaRjBw
